Muzyka
Kto z nas lubi chodzić na koncerty? Wydawać by się mogło, iż ludzi odnajdujących przyjemność w tym
rodzaju rozrywki, znajdziemy bez liku. Miażdżąca większość bowiem
słucha „jakiejś” muzyki. Bez względu na to, czy jest się koneserem o
wysublimowanych potrzebach estetycznych, lubującym się w muzyce
poważnej, zbuntowanym nastolatkiem, utożsamiającym się z
antyspołecznymi treściami przekazywanymi w utworach przez rockowe
kapele alternatywne, czy też kimś, dla kogo muzyka to jedynie emitowane
przez radio czy telewizje, niewymagające tło dnia codziennego – od
muzyki uciec się nie da. Już najstarsze ludy przed tysiącami lat, w
najdzikszych rejonach ziemi, muzykę tworzyły. Służyła im ona jako
nieodłączny element świętych obrzędów i ceremonii, czasem zaś
zwyczajnie do zabawy i innych, mniej poważnych uroczystości.
Dziś jednak, w świecie gdzie muzyka dostępna jest na wyciągnięcie ręki,
gdy już nie tylko możemy udać się na drugą stronę ulicy do sklepu z
nagraniami, czy też na drugą stronę własnego mieszkania i włączyć
radio, ale wykonując kilka kliknięć myszką przy komputerze, wchodząc na
dowolny portal muzyczny , mamy niemal nieograniczony dostęp do
wszystkiego co stworzył człowiek, wielu z nas na tym poprzestaje. Nie
szukamy już „żywej” muzyki. Mimo, że media podają nam częste
informacje, iż w miejscowości o znanej nazwie, odbył się koncert
wielkiej gwiazdy, który to przyniósł twórcom gigantyczny zysk i okazał
się komercyjnym strzałem w dziesiątkę, ludzie zdają się być wobec
tychże zjawisk coraz bardziej sceptyczni.
Podstawowym problemem stawianym przez tych, dla których dany
wykonawca jest kimś więcej, niż tylko radiowym umilaczem czasu, jest
powszechny dzisiaj fakt odgrywania koncertów z playbacku, co wiąże się
z poczuciem zawodu i rozczarowaniem wiernych fanów. Owszem, są ludzie
którzy za samo obejrzenie swego idola, gotowi są zapłacić kilkaset
złotych, większość z nas jednak, idąc na koncert , nie chce słyszeć
dokładnie tego samego co ma w domu, okraszonego odpowiednio większą
ilością decybeli oraz widokiem znanego na całym świecie artysty
machającego żuchwą w rytm podkładu.
Jeżeli zaś chodzi o koncerty
wykonawców niszowych, obracających się w takich kręgach jak rock, metal
czy punk, wówczas pojawia się problem innej natury. Takim
przedsięwzięciom towarzyszy w większości przypadków atmosfera skrajnej
wolności, zwykle rozumianej w bardzo mało dojrzały sposób, nastrój
„zerwania się ze smyczy” przez nastolatków żądnych nowych przeżyć, a za
tym idzie alkohol, także i narkotyki, w niektórych przypadkach przemoc
i agresja.
Jest to oczywiście generalizowanie, w żadnym wypadku nie norma. W
społeczeństwie jednak pokutuje silne przeświadczenie, które potrafi
niejednego zniechęcić.
Mimo wszystko koncerty były, są i będą organizowane. Jeżeli będziemy
chcieli znaleźć minusy, ciemne strony, znajdziemy je wszędzie. Ktoś kto
się zniechęcił do imprez masowych, czy też kameralnych występów mało
znanych, muzyków kroczących mniej komercyjną drogą – niechaj słucha
spokojnie swych ulubionych płyt w zaciszu pokoju. Ci którzy bez względu
na przyczynę, chcą innych przeżyć muzycznych – zapraszamy do klubów, na
stadiony. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Tagi : Portal Muzyczny
Centrum Ochrony Dłużnika KMPA Polska