Przegląd Wiadomości - wiadomości i artykuły
Przegląd wiadomości z kraju, skróty prasowe, artykuły tematyczne.
Strona GłównaPrzegląd WiadomościArtykuły tematyczne

    16 października 2007

    październik 16, 2007 przez admin

    Ostatnie starcie “gigantów”

    Wczorajszą, ostatnią już „wielką debatę gigantów” naszej polityki, czyli pojedynek słowny Donalda Tuska i Aleksandra Kwaśniewskiego komentują chyba wszystkie dzisiejsze media. Typowanie zwycięscy tego starcia nie wydaje się jednak obiektywne i jest zależnie od politycznej orientacji komentatora.

    Z „Gazecie Wyborczej” możemy dowiedzieć się, co na ten temat sądzi na przykład Hanna Gronkiewicz – Walz, prezydent Warszawy i wiceprzewodnicząca PO – „ Tusk wygrał. Miał słabszy początek. Był remis w środkowej części i zdecydowanie wygrał trzecią część. Kwaśniewski grał nie fair”. Swoje zdanie wyraził także Jarosław Kaczyński – „ Wygrał Kwaśniewski, bo zadał kilka potężnych ciosów demaskujących kłamstwa Tuska[…]. Cała ta kampania Tuska jest pasmem kłamstw. To był nokaut dla Tuska. Tusk jest taki dobry w ogólnym ślizganiu się”. Bardziej obiektywnie wypowiada się na ten temat socjolog Jarosław Flis – „ Bardzo ciążyło debacie to, że ona jest we dwójkę, a jeszcze jest ten trzeci, który jest ważniejszym przeciwnikiem dla obu. Dlatego było wiele podchodów w pytaniach i odpowiedziach, żeby nie stracić elektoratu na rzecz tego trzeciego, albo ustawić się w niekorzystnej sytuacji wobec PiS. Początek debaty był lepszy dla Aleksandra Kwaśniewskiego.[…] Część poświęcona polityce zagranicznej zakończyła się remisem. W części poświęconej państwu Tusk wypunktował na swoją korzyść m.in. sprawy reformy służby zdrowia. Platforma po debacie zyskuje, ponieważ udowodniła iż jest alternatywą dla PiS”.

    Mimo wielu skrajnych opinii można powiedzieć, że rozgrywka Tuska i Kwaśniewskiego zakończyła się remisem. Obaj politycy debatowali żywo punktują swoje racje i raczej błyskotliwie odpowiadali na zarzuty oponenta.

    Kwaśniewski kontynuował obraną wcześniej strategię, traktowania Platformy i PiS jako skłóconych kolegów z jednej piaskownicy. Prezentował LiD jako najlepszą, a może jedyną alternatywę dla tych, którzy nie przepadają za prawicą. Błyskotliwie, a zarazem nieco ironicznie odpowiedział Tuskowi, gdy ten chciał wykazać ignorancje byłego Prezydenta i zapytał go „ Czy wie pan, jak zakłada się w Polsce firmę? Tak krok po kroku.” Kwaśniewski natychmiast się odciął – „ Nie jestem przedsiębiorcą. Ale mogę Panu powiedzieć jak się zakłada partię. Mogę też Panu powiedzieć jak się wygrywa wybory prezydenckie, krok po kroku” – powiedział z uśmiechem.

    Donald Tusk także bardzo umiejętnie wykorzystywał ataki Kwaśniewskiego. Pytany przez reprezentanta LiD –u o straty jakie Polska poniosła wskutek głoszonego przez PO hasła „Nicea albo śmierć” odparł, że gdyby nie determinacja PO, to „ pan, pański premier Miller” sprzedalibyście silną pozycję Polski za nic – „tak jak poszliście za nic do Iraku – a mówiliście ile to pieniędzy i ropy popłynie do Polski z Iraku”- nie omieszkał zauważyć Tusk.

    Obaj politycy mocno krytykowali politykę zagraniczną PiS. Obaj kończąc debatę wzywali do głosowania na swoje ugrupowania. Kwaśniewski powtarzając jak mantrę, że LiD jest jedyną alternatywą dla polskiej prawicy. Tusk apelując do wyborców, by głosowali na PO, bo tylko ta partia jest w stanie pokonać PiS.

    Piotr Zaręba, publicysta „Dziennika” podsumowując debatę na łamach gazety, stwierdził „ W tej debacie nie było symbolicznego starcia dwóch radykalnie odmiennych poglądów na Polskę – jak Kaczyńskiego i Kwaśniewskiego. Ani też tak wielkich emocji, jakie buzowały między Tuskiem a Kaczyńskim. Między Tuskiem a Kwaśniewskim nic ciekawego się nie działo. […] Ciekawsze jest pytanie, o jaką stawkę grali obaj politycy. Tusk o wielką, bo to jemu te wybory przyniosą odpowiedź na pytanie: być albo nie być. […] Z kolei Kwaśniewski teoretycznie nie kładł wszystkiego na jedną szalę. Jest tak naprawdę osobą prywatną, która z grzeczności zgodziła się odgrywać rolę lewicowego kandydata na premiera. A jednak i on miał dużo do stracenia – reputację. Jeśli lewica poniesie zdecydowaną porażkę, wina za nią zostanie zrzucona na barki byłego prezydenta, który do tej pory miał szansę przejść do historii jako człowiek sukcesu” – celnie zauważa Zaręba.

    Tendencje by swoiście „prywatyzować” Kwaśniewskiego i bagatelizować jego osobę jako atrakcyjnego przyszłościowo polityka pojawiają się w mediach już od pewnego czasu :). Bardziej radykalnie wyraził się na ten temat Jarosław Gowin, który powiedział w rozmowie z „Dziennikiem” – „Kwaśniewski nie jest wiarygodny. Już nawet dla elektoratu lewicy jest osobą kłopotliwą”. Polityk PO określił Kwaśniewskiego „zgraną kartą” i stwierdził, że ta kampania definitywnie zakończy polityczną karierę byłego prezydenta.

    Blanka Kotkowska

    W kategorii Wiadomości dnia

    Skomentuj

    Uwaga: Twój komentarz czeka na moderację. Nie ma potrzeby ponownego wysyłania komentarza.

     

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone w serwisie.