Przegląd Wiadomości - wiadomości i artykuły
Przegląd wiadomości z kraju, skróty prasowe, artykuły tematyczne.
Strona GłównaPrzegląd WiadomościArtykuły tematyczne

    Poniedziałek, 17 września 2007

    wrzesień 18, 2007 przez admin

    Co w prasie piszczy…..

    Sporą część dzisiejszego wydania Dziennika pochłonął temat związany z piątkowym wycofaniem się Jana Rokity z polityki. Wszyscy komentatorzy podejmują się diagnozy rzeczywistej przyczyny i skutków jego odejścia. Nie szczędzą też ciepłych i pełnych szacunku słów dla tego polityka przez wielkie P.

    Tomasz Lis ubolewając pisze: - Z Rokitą nie zgadzałem się po wielokroć. Czasem denerwował mnie swym dydaktyzmem i nieznoszącym sprzeciwu tonem.. A jednak nigdy nie starciem dla niego szacunku (…) Co odejście Rokity oznacza dla polskiej polityki? Kilka rzeczy złych i jedną dobrą. Odchodzi wybitny polityk, odchodzi świetny śledczy ( a jest co śledzić), odchodzi wybitny intelektualista i świetny mówca. Co w takim razie jest wiadomością dobrą? Ano to, że klasa i godności nawet jeśli są w odwrocie, nie zniknęły. Rokita za jakiś czas pewnie wróci. I dobrze. Jest bowiem osobą, która nadaje jakiś głębszy sens nawet niezgadzaniu się z nią.

    W takim mniej więcej tonie - nieco przesadzonego politycznego epitafium - utrzymuje się większość komentarzy. No dobrze, ale co z główną sprawczynią tego zamieszania - Nelly? Dziennik jej nie oszczędza…

    I tak z tekstu Kamili Wrońskiej zatytułowanego „Kłopoty to jej specjalność” możemy dowiedzieć się np. że Nelly zasypia na spotkaniach z dyrektorem krakowskiego magistratu i że została doradcą Prezydenta z zemsty – za niespełnione marzenia. Postępek pani Rokity bardzo dosadnie komentuje Grzegorz Miecugow: - Szczerze mówiąc, gdyby moja żona wycięła mi taki numer, stracił bym do niej zaufanie. Zachowanie Nelly Rokity określa jako nielojalne i egoistyczne.

    W Gazecie Wyborczej wywiad z Antonim Mężydło, w którym opowiada on historię pewnego kuszenia. Według relacji byłego posła PiS, a dziś członka PO, było on namawiany przez agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego do potajemnego nagrywania rozmów na potrzeby śledztwa. Swoją drogą, ciekawa sprawa …

    A w Rzeczpospolitej rzecz niesamowita – dziennikarka tej gazety odnalazła Ryszarda Krauze i z dziką satysfakcją opisała dla Nas to wydarzenie na pierwszej stronie swojej gazety. Pasjonujące, tylko że nic z tego nie wynika…

    W kategorii Wiadomości dnia

    Skomentuj

    Uwaga: Twój komentarz czeka na moderację. Nie ma potrzeby ponownego wysyłania komentarza.

     

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone w serwisie.